środa, 12 grudnia 2012

Trzech strasznych zgredów i ciasto szkockiej babuni

Czy kiedyś wam opowiadałam o trzech Strasznych Zgredach, które mieszkają z nami prawie cztery lata? Nie opowiadałam? W sumie nie było okazji, bo to historia typowo grudniowa, taka którą będziemy wspominać co roku przy okazji wyciągania dekoracji choinkowych.



Cztery lata temu wszystko w naszym życiu było nowe i pierwsze. Nowi byliśmy "ja" i "on" jako MY. Nowe było mieszkanie, nowy telewizor i nowe sofy. Pierwsze Święta razem i pierwsze wielkie zakupy. Pierwsze ozdoby na choinkę, pierwszy bigos i pierwszy przypalony garnek nie do uratowania.


W sklepie z pierdołami Sznupek potknął się o bałwana, który wypadł z kartonu z napisem- przecenione na 1/2 funta. Sznupek chwycił bałwana w dłonie, spojrzał na mnie , a ja nic nie mówiąc nadstawiłam koszyk. Bałwan jak nic był pijany, ale szczęśliwy i z grymasu podobny do Sznupka. Zajrzałam jeszcze do kartonu w którym walały się pojedyncze bombki, niekompletne stroiki, jakieś skarpety na prezenty i ONI - dwóch kumpli Bałwana - Stary Mikołaj i Wesoły Elf. Do dzisiaj zastanawiamy się jakim cudem wylądowali w kartonie z rupieciami za grosze. Nie wyobrażamy sobie już żadnych Świąt bez naszych Trzech Zgredów, które wesoło podskakują na swoich chudych nóziach i pięknie zdobią nasz kominek.

Stary Mikołaj, Wesoły Elf i Pijany Bałwan


Poprosiłam koleżankę w pracy o jakieś przepisy na świąteczne wypieki. Coś szkockiego, prostego i  tradycyjnego. Dostałam dwa przepisy na keksy owocowe. Dzisiaj przetestowałam pierwszy z nich.

Ależ to pyszne wyszło i jakie proste do upieczenia. Zakochana jestem w tym przepisie!

Ciasto szkockiej babuni (Granny Loaf)

Składniki

250gr mąki
5gr proszku do pieczenia
30gr brązowego cukru
szczypta soli
60gr orzechów siekanych
60 gr ulubionych suszonych owoców
2 łyzki syropu cukrowego/klonowego
150ml mleka
cukier puder

Najpierw mieszamy wszystkie suche produkty, dodajemy posiekane orzechy i suszone owoce. Ja dodałam rodzynki i czereśnie. Do wymieszanych produktów dodajemy syrop i mleko. Mieszamy i wylewamy na wysmarowaną masłem blaszkę. Piekarnik na 180 C i pieczemy 45 minut.


      

     
                   

22 komentarze:

  1. Sznupcia nie rób mi tego..., jeszcze zmuszasz mnie abym nauczyła się piec ;-)
    hmm ale tak wygląda, a ja wreszcie dzięki Tobie coś dobrego zrobię :-)ha ha chyba, że znowu będzie zakalec

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu uwierz mi....to ciasto jest idealne....zadnego klepania, ubijania piany, zakalców....:)Samo się robi..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, właśnie! Nawet ja, totalny antytalent kuchenny z antypatią wrodzoną do gotowania i pieczenia, pomyślałam "a może by tak upiec"! Zgredy fajne!

    OdpowiedzUsuń
  4. przepis musiał być prosty, bo szkockie kobity nie lubią za dużo stać przy garach. Dlatego tak popularne są wszelakie zapiekanki i pieczenie....samo się robi...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziekuje za wizyte u mnie:) I widze, ze przyszlam w pore, bo ja tez gotuje ale tylko wtedy gdy musze;) Nawet moj blog z przepisami ma tytul Gotuje bo Musze;))Chociaz przyznam, ze jak juz musze to nawet lubie. A tak mi wlasnie od jakiegos czasu chodzil po glowie pomysl na keks, ale taki keks dla leniwcow, zeby byl smaczny i zeby nie trzeba sie bylo narobic, wiec kto wie... moze nawet zrobie na swieta. Tym bardziej, ze orzechy i suszone owoce mam jeszcze jako pozostalosci z Thanksgiving.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądałąm zaglądałąm do przepisów i podoba mi się to ciasto z malinami i czekoladą.>:)

      Usuń
  6. zgredy są odjazdowe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze dzisiaj bym to ciasto upiekła (tak prosty wydaje się ten przepis), gdyby piekarnik nie był zajęty dwoma rodzajami pieczeni, które tam od pół godziny tkwią a już roztaczają tak boskie wonie na cały dom, że kiszki nam tu marsza grają! A czy gdybym jutro rano wzieła sie za to ciasto, to mogłabym troszkę pozmieniać składniki i zastąpic je czymś innym? Bo nie ma szans bym do sklepu sie dziś czy jutro wybrała a żadnych suszonych owoców w domu nie mam. Natomiast mam duzo orzechów włoskich. Czy wyszedłby mi z tego taki orzechowiec?

    OdpowiedzUsuń
  8. Olga....ciezko mi doradzić....bo doświadczenie mam mikre, ale same orzechy to moze wyjść suche chyba???...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobaczę - bo jak nie jutro, to w najbliższym czasie na pewno ten przepis wypróbuję. Może dopiero jak mi się uda dokupić rodzynek? Ale te moje łuskane orzechy chciałabym jakoś smacznie zagospodarować. Bo jak tego nie zrobię, to je sobie po prostu schrupię jak słonecznik! Namiętnie uwielbiam takie chrupanki!

      Usuń
  9. Po prostu obłędnie razem wyglądają :D
    Przepis wydaje się dość prosty, może uda się na Święta...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgredy są świetne, a bałwan to mi trochę kręgiel przypomina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taki krzywy z niego kręgiel....hehe

      Usuń
  11. Sznupciu, ja taka akuratna jestem:) , czy możesz napisać jaka duża ma być foremka
    ? Wygląda na jakieś 21 cm...

    Pozdrawiam
    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Foremka ma 20 cm...taka mała. Można też w keksówce upiec. I też co mi się wydaje ważne to mleko musi być pełnotłuste.

      Usuń
  12. Bardzo dziękuję Sznupciu!
    Pozdrawiam
    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
  13. Sznupciu kochana zapraszam po odbiór nagrody u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam,to ja podam przepis na najszybsze i najłatwiejsze ciasto :) Zawsze się udaje i ijest przepyszne.
    Do jednej miski wsypujemy:
    2 szkl. mąki,
    1 szkl.cukru
    1 małą łyżeczkę sody oczyszczonej,
    szyptę soli
    mieszmy wszystko łyżką.
    Do drugiej miski:
    3 jaja,
    1/2 szkl. mleka,
    1/2 szkl.oleju,
    roztrzepujemy mieszankę.
    Obrać 2 jabłka,pokroić w kostkę.
    I teraz do miski z mąką wlewamy miesznkę z drugiej miski,wsypujemy jabłka i mieszmy łyżką,żeby się wszystko wymieszało.Nie trzeba długo:)Przelewamy ciasto do keksówki i można piec.Ja zawsze jeszcze robię na wierzch kruszonkę:czubata łyżka masła,pół łyżeczki cynamonu,2 łyżki brązowego cukru,3 łyżki mąki i zagniatam kruszonkę i na wierzch ciasta.
    Ciasto piec godzinę w 180 stopni.Sprawdzić patykiem i jak nie jest gotowe to chwilę jeszcze dopiec.
    Smacznego wszystkim! :)
    P.S. Sznupciu-genialny blog :) Czytam długo,twoje przepisy super!
    Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WItam serdecznie Anetko i dziękuje za przepis. Pasuje mi bo nie ma za dużo klepania,ucieranie i ubijania....:) Czy zamiast jabłek mozna tez dodac inne owoce? Wypróbuje niebawem..:)

      Usuń
    2. Witam :) Można,tylko wtedy zamiast sody trzeba dać proszek do pieczenia(czubatą łyżeczkę).Ciasto można modyfikować jak dusza zapragnie.Można dodawać kakao i zrobić łaty,można dodać czekoladę.Z owoców dodawałam:brzoskwinie,wiśnie,truskawki.Cokolwiek się nie doda zawsze wychodzi :) Wszystko zależy od inwencji twórczej mieszającego :)
      Można je zrobić zupełnie bez owoców i przełożyć kremem(może być gotowiec).
      Cieszę się,że przepis Ci się podoba,wiem,że nie lubisz skomplikowanych :)
      Pozdrawiam sedrcznie :) Aneta

      Usuń
  15. No łasnie mam mase suszonych owoców, więc tak myślę o suszonych czereśniach i polac to czekoladą? :)No nic na dniach będe robić.

    OdpowiedzUsuń