piątek, 19 lipca 2013

Czego domagają się pingwiny w ZOO, czyli potrawka z dorsza

Księżna Katarzyna nie spieszy się z porodem, doprowadzając paparazzi do białej gorączki i to dosłownie. Wyobraźcie sobie jak muszę się męczyć w tym upale, biegając za każdą karetką w mieście? A upał jest niemiłosierny, ludziska mdleją, listonosze odmawiają pracy w tak ekstremalnych warunkach, pingwiny w londyńskim ZOO domagają się więcej mrożonej ryby. U nas w Szkocji nie jest tak źle, temperatura utrzymuje się w granicy 27C, czyli mamy lato idealne. A jaka pogoda u Was? Kto ma najgorzej tego lata?



Co tu robić w tak gorący dzień, aby uprzyjemnić sobie oczekiwanie na Królewskie Dziecko? To może rybkę? Macie ochotę? Nawet jak nie macie, to Was poczęstuje, a co tak sami będziemy ze Sznupkiem jeść.
Od pewnego czasu staram się jeść rybę przynajmniej trzy razy w tygodniu. Gdybym za każdym razem kupowała świeżą drogą rybę, to poszłabym z torbami bardzo szybko. Więc kupuje mrożone ryby w filetach. Mają swoje własciwości, ale po rozmrożeniu wyglądają "bidnie" i zawsze mam problem co z nich wyczarować. Dzisiaj z takiego mrożonego dorsza będzie bardzo smaczna potrawka. Początkowo miałam ugotować do tego ryż, ale przypomniał mi się smak ziemniaków jakie jadłam w Marrakeszu i już wiedziałam, że ryż będzie musiał poczekać na lepsze czasy.

Potrawka z dorsza





Składniki:

1kg mrożonego dorsza (filety)
2 marchewki
3 czerwone cebule
1 pietruszka
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
1 zielona papryka
zielona pietruszka
mrożona cytryna/ sok z cytryny
kolendra

oliwa/olej
liść laurowy
ziele angielskie
kolendra mielona
goździki
pieprz
sól
mleko
mąka
masło

Kroimy cebulę w grube talary i podsmażamy na niewielkiej ilości tłuszczu, dodając trzy liście laurowe, trzy pokruszone ziarna ziela angielskiego i dwa małe goździki oraz płaską łyżkę kolendry mielonej. Marchew i pietruchę trzemy na tarce, papryki kroimy w drobne paski i dodajemy do cebuli. Cebula powinna być porządnie zeszklona. Podsmażamy warzywa na średnim ogniu, często mieszając. Dodajemy sporą ilość pieprzu, sól i ścieramy garść zmrożonej cytryny lub dodajemy sok z połowy cytryny i łyżkę masła.



 Mieszając dodajemy łyżkę mąki i pokrojoną w kostkę rybę, podlewamy mlekiem, takie dwa małe chlusty. Przykrywamy i dusimy pod przykryciem jakieś 5-10 minut. Na końcu dodajemy sporo poszatkowanej pietruchy z kolendrą. Mieszamy i już potrawka gotowa.

     




     Ziemniaki cytrynowo-bazyliowe


Składniki:

1 kg młodych ziemniaków
sok z cytryny
kmin rzymski
oliwa
masło
sól
cukier
bazylia świeża

Gotujemy młode ziemniaki bez obierania. Do wody dodajemy dwie łyżki oliwy, żeby skórka była gładka, błyszcząca i elastyczna. Następnie dodajemy dwie szczypty kminu rzymskiego, sól i łyzkę cukru, dodajemy sok z połowy cytryny. Ziemniaki odcedzamy, wyciągamy z garnka i kroimy na połówki. W garnku rozpuszczamy dwie łyżki masła z solą, dodajemy dwie łyżki soku z cytryny i dorzucamy garść poszatkowanej bazylii. Mieszamy z ziemniakami i gotowe. Takie ziemniaki jadłam w Marrakeszu w połączeniu z rybą i byłam zachwycona smakiem. Wieczorem wkroiłam te ziemniaki  do potrawki, dodałam trochę sałaty lodowej i zjedliśmy na zimno. Smakowało jeszcze lepiej niż na ciepło.

      

22 komentarze:

  1. Mniaaaaam...ale mi narobilas smaka z samego rana Sznupciu :) szczegolnie zaintrygowaly mnie te ziemniaki z porannym powiewem Rzymu i wieczornym Marakeszu :) wyprobuje przy najblizszej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, bo warto te nasze ziemniaczki urozmaicać..:)

      Usuń
  2. To mam obiad na dziś:) Lecę po rybę.....Dzięki Sznupciu:)
    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
  3. To zaraz startuję na lotnisko !!
    a co tam będę przy garach stała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kumo Ja nie wiem, gdzie Ty kochana poleciałaś, ale w mojej kuchni Cię nie ma.:)

      Usuń
  4. A ja się zajadam wszystkim co polskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się Kochany ciesz, bo niebawem znów piach i pustynia Cie czeka...:)Czy gadzina jedzie już z Tobą?

      Usuń
  5. A ja wczoraj zeżarłam dorsza. Trochę inaczej, ale też z młodymi ziemniaczkami, fasolką i wszystko gotowane na parze :D
    Przynajmniej teraz nie zaśliniłam klawiatury ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na parze też lubię, ale ze swieżej ryby włąśnie.

      Usuń
  6. My zjedliśmy na ciepło, na zimno nic nie zostało! Potrawka bardzo dobra, lekka, a ziemniaki zaskoczyły smakiem. Pyszny obiad nam dziś zaserwowałaś Sznupciu:)

    p.s.
    Zawsze gotując z czyjegoś przepisu bałam się- a może mi nie wyjdzie, a może nie będzie smakować......Dziś gotując ze Sznupcią po raz kolejny, zdałam sobie sprawę, że w ogóle o tym nie myślę, za każdym razem wszystko się udaje i smakuje i dlatego tak lubię sięgać po Twoje przepisy!!!
    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet ni ewiesz jak mnie to cieszy! Bo ja przy gotowaniu poowe swojego serca oddaje..;) Dlatego takie smaczne :)

      Usuń
  7. Świeża bazylia. To jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gohha, tylko dodah do tej bazylii coś treściwego , hehe..:)

      Usuń
  8. ryba świeża czy mrożona w kuchni daje jednakowy " aromat" ale ziemniaczki hmm jutro gotuję- dziękuję Sznupcia :-)
    a lato- "lato z komarami lato- komary i nerwy" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda przepysznie! Żeby tak tylko jeszcze ktoś przyszedł i mi to ugotował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinka! Rozpieścili Cię w tej Ameryce..:)

      Usuń
  10. Ja z racji tego, że karmię staram sie jeść rybę 2x w tygodniu, właściwie to wyjścia nie mam, więc zajadam sobie rybki i z torbami chyba niedługo naprawde pójdziemy! Osttanio nie wiedziałam jak przyrządzić łososia? Toż to ryba do najtańszych nie należąca... i tak po prostu ją usmażyć...
    P.S arbuz <3
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patilka, Ja do łososia zabierałam się wiele razy i na różne sposoby go robiłam i jakoś mi nie podchodzi, jak łosoś to tylko wędzony i moge go na tony jeść..:)

      Usuń
    2. a mnie posmakował ostatnio nawet surowy! :)

      Usuń
  11. Dzień dobry,

    Czy te przypraw, oliwę, etc. to wrzucam od początku z ziemniakami do gotowania się, czy jak już ziemniory są ugotowane to dopiero wrzucam przed odcedzeniem? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień DOBRY:) Oliwę i przyprawę dodajemy do gotowania na samymy początku :)

      Usuń