wtorek, 11 listopada 2014

Urodziny Sznupka, zły chochlik i schab w glazurze słodko - kwaśnej

No dobra, muszę się przyznać, potrafię czasem być wredna. Siedzi we mnie taki cwany, złośliwy chochlik i tylko szepcze do ucha brzydkie pomysły. Musicie mi wierzyć, że staram się z nim walczyć, ale jakoś mi to nie wychodzi, ma wredota siłę przebicia. Wczoraj Sznupek miał urodziny, więc byłam dla niego bardzo grzeczna, nawet jednym słowem go nie zdenerwowałam, nic a nic! Biedaczek pewnie będzie pamiętał ten dzień do końca życia. Nawet czekałam na Niego, jak wróci z pracy, z czekoladowym tortem i butelką wódki i bluzeczkę ładną przywdziałam i świeczki zapaliłam, włos przeczesałam i oko se mazłam. Wszystko to dla mojego Czterdziestolatka,  nawet mu potem tą wódkę pomogłam wypić, żeby ten dzisiejszy ból głowy po równo podzielić, bo znacie to przysłowie, co dwie głowy, to nie jedna? W prawdzie nie znam przysłowia o dwóch żołądkach, ale co tam, tort też pomogłam mu zjeść, co tak miałam siedzieć i patrzeć?

 

Tak było wczoraj, dzisiaj rano obudził mnie kac chochlik i szarpie za piżamę i gada głupoty do ucha i do kuchni siłą zaciągnął i kazał śniadanie dla Sznupka przygotować, śniadanie, które wprowadziło Sznupka w godzinne osłupienie. Sami zobaczcie jaki ten chochlik wredny.....



Wiem, wiem, też się z Wami zgadzam, że Sznupek nie zasłużył, szczególnie w okresie świętowania urodzin, bo my urodziny obchodzimy cały tydzień. Codziennie jakaś mała przyjemność, codziennie jakiś mały prezencik. Spróbujcie kiedyś, świetna zabawa i wielka radość z urodzin. Udało mi się jakoś pozbyć chochlika na resztę dnia i w ramach rekompensaty ugościłam Sznupka po królewsku. Zapraszam i Was na ten pyszny obiad, jestem pewna, że wyliżecie talerze do czysta. Oto kolejna propozycja obiadowa, zapraszam.

Schab w glazurze słodko-kwaśnej, ziemniaczki pieczone Madras, surówka z pora

                   
Składniki: 4 osoby

4 kotlety schabowe
majeranek
2 ząbki czosnku
sól
pieprz czarny
sos sojowy ciemny
ocet balsamiczny
miód
olej ryżowy ( lub inny) 
mąka

***

1kg ziemniaków
przyprawa curry Madras (lub inna)
chili w proszku
czosnek granulowany
przecier pomidorowy
musztarda stołowa
cukier
olej ryżowy(lub inny) 
sól morska

***
3 pory (biała i jasno zielona część)
1 duża marchew
1 puszka kukurydzy
jogurt naturalny
oliwa
musztarda stołowa
koperek suszony (przyprawa)
sól/pieprz/cukier


Zaczynamy od surówki, bo potrzebuje czasu, aby się przegryźć. Bardzo cienko szatkujemy pora, na tarce ścieramy jedną dużą marchew i dodajemy kukurydzę odsączoną z wody. Dodajemy łyżkę suszonego koperku, 2 łyżki oliwy, łyżeczką musztardy, łyżeczkę cukru oraz sól i pieprz do smaku. Mieszamy dokładnie i dodajemy jogurt naturalny, ilość dowolna, ale nie róbmy surówki za suchej, bo gwarantuję, że sosik będzie tak wam smakował, że będziecie maczać w nim ziemniaczki jak szaleni. Surówkę na godzinę wstawiamy do lodówki, niech nam się ładnie przegryza. Pomysł na sos jogurtowy z oliwą i musztardą zaczerpnęłam od Jamiego Oliviera i to jest strzał w dziesiątkę! Uwielbiam ten smak, uwielbiać będziecie i Wy:)



Zabieramy się za ziemniaki, najpierw marynata. Dwie łyżki przyprawy curry Madras, łyżeczka chili w proszku, łyżeczka cukru, pół łyżeczki czosnku granulowanego, łyżka przecieru pomidorowego i łyżeczka musztardy, cztery łyżki oleju ryżowego, cztery łyżki wody, mieszamy składniki dokładnie. Ziemniaki ze skórką kroimy w ósemki, lub na bardzo grube frytki, wedle uznania i mieszamy z marynatą. Ja mam dużą miskę z zamykanym deklem i wrzucam tam ziemniaki z marynatą i tańczę po kuchni "coco jumbo" , ale wy nie musicie, możecie zwyczajnie energicznie potrząsać. Można też użyć woreczka, chodzi o to, aby wszystko dokładnie się wymieszało. Jeżeli chcecie, to możecie też dodać warzywa, marchew, cukinię, kalarepkę, cebulę pokrojoną w łódki. Ta marynata nadaje się do wszystkiego , nie tylko do ziemniaków. Rozgrzewamy piekarnik na 180C i pieczemy przez 40-50 minut, najlepiej na blaszce wyłożonej papierem. Lepiej piec dłużej, a w niższej temperaturze, zauważyłam, że przy 200C indyjskie przyprawy się zwyczajnie spalają. ZIEMNIAKI SOLIMY PO WYJĘCIU Z PIEKARNIKA, tak jak frytki, każdy sobie do smaku.



Kotlety schabowe kroimy w cienkie podłużne paski, nacieramy solą, pieprzem i majerankiem. Rozgrzewamy patelnię, dodajemy z 2-3 łyżki oleju i wrzucamy na to mięso. Smażymy na złoty kolor, na dość dużym ogniu. Zajmie nam to raptem 10 minut, może 15, jeżeli paski są grubsze. Jeżeli widzimy, że schab już jest gotowy, zmniejszamy gaz, posypujemy z wierzchu mąką(1 łyżka) i smażymy , aż nam się wszystko połączy. Teraz najważniejszy moment, dodajemy 4 łyżki sosu sojowego ciemnego, pół łyżki miodu i wyciśnięte dwa ząbki czosnku. Znowu mieszamy i dodajemy 2 łyżki octu balsamicznego, mieszamy , zwiększamy gaz, podlewamy małym chlustem wody i co jakiś czas ruszamy patelnią( wiecie takie szpanerskie ruchy kucharskie przód- tył) , po minucie woda powinna odparować i gotowe. Pamiętajmy, że nie chcemy sosu, potrzebujemy tylko efekt kleistej glazury. Nie dusimy też, nie smażymy godzinę, chcemy uzyskać chrupkość soczystego mięsa. Najpierw więc zamykamy pory energicznym podsmażaniem, za pomocą miodu robimy skorupkę, którą to później kruszymy za pomocą octu. Poezja dla podniebienia i orgazm dla duszy.           





Gotowe Kochani! Ugotowaliśmy pyszny obiad i możemy siadać do stołu. Smacznego! Pa,pa!                               

28 komentarzy:

  1. najpierw zaśliniłam ekran, a później padłam ze śmiechu i jakieś chochliki muszą mnie z podłogi zbierać:)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, już wiem gdzie poszły moje Chochliki....podnosić Cie z podłogi...;)

      Usuń
  2. Wszystkiego co najlepsze dla Sznupka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Na jedzenie staram sie nie patrzec, bo ostatnio chyba nawet od patrzenia mnie przybywa:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, ja myślę, że Ty z głodu puchniesz. Zjedz coś dziewczyno...;) A życzenia przekazane, Sznupek kazał podziękować..;)

      Usuń
  3. E tam, Sznupek pewnie przyzwyczajony do Twoich pomysłów to i osłupienie zaledwie godzinne :D
    Swoją drogą, wielu jeszcze uroczych lat w zdrowiu życzę małżonkowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, żebyś wiedziała, że przyzwyczajony..:)

      Usuń
  4. Ależ ten Sznupek ma z Tobą dobrze! No pożarłoby sie wszystko, Sznupkowi podkradło to, co tak pieknie opisujesz i fotografujesz.Nawet banana!
    Wszystkiego dobrego dla solenizanta i dla Ciebie kochana, twórcza, pełna nieprzecietnego poczucia humoru istoto!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga życzenia przekazuję i usciski przesyłam cieplutkie i pełne słońca..:)

      Usuń
  5. Jeżeli Snupkowi przyjdzie kiedyś do głowy zmienić Cię na inny model, to daj znać szybciutko. Zamieszczę ogłoszenie na swoich komunikatorach ze światem. Kilka...nie, kilkadziesiąt..., co ja bredzę? KILKASET tysięcy osobników płci męskiej ustawi się natychmiast w kolejce prosić o Twą rękę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe...dziękuję Róża..:) Sznupek na takich potencjalnych kandydatów - JEDWABNIKI - bo wiją cienką nić wobec Sznupci..:-D

      Usuń
  6. Wiesz co? Wiesz co?
    Kurde - SIUP - za kolejne ze dwie czterdziestki Sznupka. A Ty sznupcia już zacznij lepiej o podróżach pisać. Bo jak kulinarnie - to kusisz i tylko dupa mi rośnie. Dopiero co zmęczyłem boskie schabowe po meksykańsku (nawet J. powiedziała, ze mamy gotowca na kolejna rodzinna impreze), a tu proszę - nowe frykasy-rarytasy. Się mi to nie podoba wcale a wcale !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiesz Mariusz, 6 schabowych na obiad to lekka przesada...:P
      CIeszę się, że smakowało..;)
      I tylko szepnę, że czekają Cię jeszcze inne wariacje miedzynarodowe na temat schabowego..:)

      Usuń
  7. MILE ZYCZENIA DLA sir.SZNUPKA -40LAT HO ,HO HO p.Gosia (super pomys z obchodzenien urodzin wdrazam u siebie )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Gosiu, przez tydzień będzie Sznupek rozpieszczany na maxa..;)

      Usuń
  8. O matko, ale jestem głodna... Sto lat, a nawet 140! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie Matko Królów i dziękuje w imieniu Sznupka za życzenia....kŧóry nadal rozpacza, ze jest już stary...;)

      Usuń
  9. Haha, banan ze swiczuszkami wymiata :) Sto lat dla Sznupcia! I dla odmiany zapraszam do nas :) Na zupe z dyni :) Na pewno Sznupkowi bedzie smakowac a i ty sobie odpoczniesz od gotowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam i talerz wylizałam, a najbardziej to się uśmiałam, bo u mnie akurat była zupa ze słodkiego ziemniaka, bardzo podobna...:) Polecam Ci Marylko, tak jak robisz z dyni , tylko słodkie ziemniaki użyj...:)

      Usuń
  10. Proszę przekazać najlepsze życzenia dla Sznupka !!!

    No kochana- czy Ty sama ten tort zrobiłaś ???
    Jak Ty dałaś radę na tym kacu, o przepraszam chochliku, taaaki obiad zrobić ? Podziwiam :)
    I jeszcze, czy curry Madras to gotowa przyprawa ?
    Czytając Ciebie zawsze śmieję się w głos, uwielbiam :)))
    A jak widzę, tę dokładność - " 3 pory (biała i jasno zielona część ) ", to wiem, że to dla mnie :))))
    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
  11. Dwa dni intensywnego tańcowania poszło w pi.... erony ;)
    Sznupkowi tylko zdrowo zazdrościć i życzyć by nie zgłupiał czasami !
    Boć głupotą byłoby taki skarb jak taka PANI KUCHARZ zgubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo...:) a ten taniec, to tak okazyjnie, czy może gdzieś do szkoły tańca się zapisałeś?

      Usuń
    2. Tajemnica !
      :)
      Popatrzysz to może i wypatrzysz :
      https://www.youtube.com/watch?v=01iT-uhtja0&list=UU3XeMxWv926V_3E8pQC4gVQ

      Usuń
  12. Proszę przekazać najlepsze życzenia dla Sznupka !!!

    No kochana- czy Ty sama ten tort zrobiłaś ???
    Jak Ty dałaś radę na tym kacu, o przepraszam chochliku, taaaki obiad zrobić ? Podziwiam :)
    I jeszcze, czy curry Madras to gotowa przyprawa ?
    Czytając Ciebie zawsze śmieję się w głos, uwielbiam :)))
    A jak widzę, tę dokładność - " 3 pory (biała i jasno zielona część ) ", to wiem, że to dla mnie :))))
    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madras to gotowa przyprawa - a raczej mieszanka. Jeżeli nie masz, to można pomieszać garam masala z dodatkiem zwykłego curry, które można dostać w sklepie.
      Życzenia przekazane, a co do tortu.....gdybym ja upiekła taki piękny tort, to bym chyba ze cztery posty o tym napisala....:-D

      Usuń
  13. O rany, padlam z glodu i nie wstane. Twoja wina!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie! Najlepiej na kucharza zgonić..:)

      Usuń
  14. Szto jat dla czolgisty!
    Tydzien milosci a potem co? Walkiem go? :D
    Ale mi sie rymnelo. Hehe
    A ten torcik to przepis plisss jesli sama go robilas.
    Buziaki Ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiłam wczoraj na obiad i ziemniaki i mięso i surówkę. Mięso rozpuszcza się w buzi! Ziemniaki rewelacja, surówka niebo w gębie! Rodzina moja uwielbia Twoje przepisy Sznupciu!

    OdpowiedzUsuń