wtorek, 8 lipca 2014

Czy papieros elektroniczny jest szkodliwy dla zdrowia i czy ma wpływ na nasz sen?

Miałam nie pisać, bo ileż można? Jednak można, jak się mieszka pod jednym dachem ze Sznupkiem. Sznupek ZNOWU rzuca palenie, tym razem podszedł do tego jak do wojny. Po ostatnim razie, tym sprzed dwóch tygodni, stwierdził, że na takiego wroga to on potrzebuje porządnej broni. Po raz kolejny poszedł się zarejestrować do naszej apteki na bezpłatny program "rzucam palenie". Jeszcze jedna rejestracja, a zaczniemy się z Panią aptekarką zapraszać na rodzinne uroczystości, było nie było Sznupek spędza z nią więcej czasu na rozmowach w cztery oczy niż ze mną. No cóż, jak to mawiają, taka sytuacja, gniewać się nie będę. Gdybyście nie wierzyli, to na załączonym obrazku widać cały arsenał broni do walki z podstępnym wrogiem.





 Po konsultacjach w pierwszym tygodniu Sznupek dostał plastry i drażetki do ssania. Na szczęście program jest bezpłatny i wszystkie farmakologiczne wspomagacze dostaje się za darmo przez pierwsze trzy miesiące. Wystarczy tylko co tydzień stawiać się na kontroli oddechu i odpowiedzieć na kilka pytań. Sznupek oczywiście, już kiedyś rozpoczynał taki program i niestety nie za dobrze mu poszło. Pani aptekarka poleciła mu jeszcze elektronicznego papierosa. Elektroniczny papieros nie jest darmowy, kosztuje 9 funtów plus następne 9 funtów za kartridże . Szkocka Służba Zdrowia nadal prowadzi badania nad właściwościami "leczniczymi" tego gadżetu, oraz wciąż sprawdza czy ma on szkodliwy wpływ na zdrowie palaczy. Jak widać na załączonym obrazku, do złudzenia przypomina zwykłego papierosa, rozmiarem jest ciut większy niż "marlborasek". Papierosa ładuje się jak telefon, a ustniki to wymienne kartridże, które odpowiadają za robienie pary. Końcówka rzaży się na czerwono, aby jak najdokładniej odtworzyć czynność palenia.

www.dailytech.com


W instrukcji obsługi jest napisane, żeby pociągać krótko raz po razie, nie więcej niż pięć do siedmiu razy podczas jednej sesji. A co robi Sznupek? Sznupek się tak zaciąga, że dym niemal wychodzi mu uszami, gałki oczne rysują po okularach od wytrzeszczu, a mózg zapiera się czym może, żeby nie wypaść przez dziurki od nosa. Wiecie jaki dźwięk wydaje maszyna podtrzymująca życie, albo nurek, który nabiera powietrza pod wodą? No właśnie, to już macie cały obraz, tak mniej więcej brzmi i wygląda Sznupek. Nie mogę słowa powiedzieć, bo wychodzi na to, że mu pary wodnej żałuję.
Po tygodniu zabawy z E-papierosem nie zanotowałam żadnych znaczących efektów ubocznych u Sznupka. Nie zmienił koloru skóry, błony między palcami mu nie wyrosły, ogon też. No  chyba, że dziwne sny można do tych efektów ubocznych zaliczyć.

- Sznupcia!!! - krzyczy z sypialni- ale miałem sen, ty byłaś sową , a ja dzięciołem!
- Sową? Taką z piórami? - zapytałam, bo nie dowierzałam
 - No tak! Ptakami byliśmy, ale głosy mieliśmy nasze.
- I co niby robiliśmy?
- No ty siedziałaś na gałęzi i mnie opierdalałaś, że źle dziobię
- A Ty?
- A nic.....dalej dziobałem........

Trochę mnie ten sen przeraził, już prawie kazałam Sznupkowi odstawić e-papierosa, ale po głębszych przemyśleniach stwierdziłam, że sny to nic innego jak odzwierciedlenie życia, które nas otacza, a jak wszyscy wiedzą, sowa to symbol mądrości jest.....:)

Jak na razie Sznupek trzyma się dzielnie i może tym razem uda mu się zwalczyć ten paskudny nałóg.
Jak na razie e-papieros zaspokaja jego głód nikotynowy, czyli spełnia swoje zadanie. Macie doświadczenie z elektrycznym papierosem, ktoś tak sobie puszcza dymka? Może jakieś słowo wsparcia dla Sznupka, żeby nam się chłopak nie zniechęcił?  


Z pozdrowieniami
Uff Uff
Wasza Sowa Sznupcia
i Dzięcioł Sznupek

P.S Już jutro dalszy ciąg arbuzowych szaleństw...:)            

18 komentarzy:

  1. Ja e-papierosa ODRADZAM. Hipek palił toto jakieś 3 miesiące - w efekcie dostał strasznych migren. Wdychasz gorącą parę wodną i to potwornie wysusza śluzówkę nosa. I nasza znajoma miała dokładnie tak samo: na początku jest wszystko pięknie i fajnie, ale potem naprawdę głowa zaczyna tak napierdzielać, że masakra jakaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa widzisz, dzisiaj Sznupka własnie bolała głowa ładnych parę godzin i tak się zastanawialiśmy, czy to od niedoboru nikotyny, plastra, czy może włąsnie e-papierosa...

      Usuń
  2. Się nie wypowiadam na temat e-papierosa, bo nie zażywam nikotyny w żadnej postaci. Niemniej z palaczem mieszkam. Czy zima czy lato deszcz czy upał na worze pali. Nie mam papierosowstrętu jak niejeden neofita postnałogowy, ale mnię to śmierdzi i już, choć po kilku latach potrafię wskazać gatunki tytoniu mniej i bardziej smrodliwe.

    Co do snów po paleniu, to ja bym się zastanowiła Sznupciu co Sznupek tam pali. To raczej nie są Radomskie, że zacytuję klasyków.
    Duśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duśka mówisz jednak, że te sny to nie koniecznie po tej parze z elektronicznego?..:)

      Usuń
  3. Sznupcia sny to raczej od plastra, pamietam kilka lat temu probowalam rzucic z plastrem i takie mialam odjechane sny, ze az mi czasem teskno za nimi:)))
    Moj Wspanialy rzucil wspomagajac sie e-papierosem bez zadnych komplikacji, zadnych bolow glowy, migren czy innych sensacji.
    Moze to zalezy od tego jak czesto sie tego e-papierosa pociaga, bo wiem, ze on to robil sporadycznie jak juz naprawde nie mogl wytrzymac i nie wiecej niz 3-5 pociagniec.
    Jak ktos chce zastapic normalne palenie (20sztuk dziennie) e-papierosem to oczywiscie bedzie mial sensacje, ale jak sie traktuje tego papierosa jako ostatnia deske ratunku przed rozwaleniem chalupy:)) to mysle, ze nie powinno byc problemu.
    Ale ja mysle jeszcze o czyms innym jak Sznupek ma plaster, te drazetki do ssania i do tego jeszcze e-papieros to ja sie nie dziwie, ze ma bole glowy, przeciez to wszystko do kupy razem to tak jak by wypalil 60 sztuk dziennie.
    Kogo by glowa nie bolala?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star bo ja zawsze mówię, że największym problemem Sznupka jest brak limitów, jak już się do czegoś dorwie to na całego...

      Usuń
    2. No i miałaś rację Star, sny były po tych plasterkach i ból głowy też - biedny jeszcze się męczył pół nocy i zerwał wreszcie, ból głowy przeszedł i teraz spi jak niemowle. A sny miał takie, ze nawet nie chciał opowiadać..:)

      Usuń
  4. Sznupciu, jak mozna sie z Toba skontaktowac mailowo, coby komentarzy nie zasmiecac?

    E-papieros tez wciaga, jak juz sie organizm przestawi z trybu analogowego mijaja suchoty śluzówki, bole glowy, drapiace gardla i ciezko to wyedy z reki wypuścić. Palilam sobie to przed ciąża i po niedawnym powrocie do fajek czas chyba znowu sie przeprosic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sznupkowiewpodrozy@gmail.com to nasz mail..;)

      Usuń
  5. Mój mąz palił przerózne papierosy elektroniczne i niby przez jakisczas było mu z tym dobrze, ale...Wciaz mu się te papierosy psuły. Dostawał białej gorączki walcząc z tym badziewiem. Były i bóle głowy. Łykał też jakieś tabletki, których nazwy nie pamiętam niestety, majace redukować głód nikotynowy. To pomogło (niby) na kilka miesiecy, ale potem czymś sie mocno zdenerwował i znowu musiał, no po prostu musiał zapalic ,bo by chyba oszalał albo mnie zamordował!:-))

    Wiesz co Sznupciu! Ja myslę, że każdy nałóg mozna zwalczyć, jesli:
    1. Ma sie wystarczajaco silna wolę (czego nie zauważyłąm u mojego męza)
    2. Widać, że szkodzi to zdrowiu (bo przecież szkodzi i to bardzo, a każdy chce żyć długo, jak nie dla siebie, to dla innych).
    3. Przychodzi na człowieka jakis moment decydujący i z miejsca odstawia sie to ,co do tej pory nami rządziło (jak kobieta w ciazy momentalnie rzuca palenie, wiedząc że trzeba i już, albo jak ktoś kto po prostu nie ma pieniedzy na takie zbytki i paląc rujnuje budżet domowy).
    4. Uświadamiamy sobie, jak dużo zarabiaja na palaczach te wszystkie koncerny, rządy, sklepy i kioski - czyli palacze niewolnikami sa ich i wyrobnikami a oni śmieją sie w kułak i wiedząc, że palacze wszystko zniosą, podnosza ceny i dodają wciaz do papierosów jakichś nowych, silnie uzalezniajacych substancji, żeby w nieskończonośc wyciskać z palaczy kasę.

    Pewnie tych powodów rzucenia palenia mozna by wymieniać jeszcze mnóstwo. Ale skoro żaden nie działa na dłuższą metę, to na nic to wszystko.

    Ech, znowu się rozpisałam, ale temat wciaz na czasie, wiec musiałąm i już.
    Pozdrawiam Cię dzielna Sznupciu i trzymam kciuki by sie jednak tym razem twemu Sznupkowi udało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Olgo, że ja bardzo lubię jak się rozpisujesz:) Mam nadzieję, że Sznupek zanajdzie w sobie silną wolę, bo wierzę, ze ją ma!

      TAK, TAK SZNUPEK, gdzieś tam jest ukryta..:-D

      P.S jak na razie największą motywacją są wasze komentarze, które Sznupek podczytuje z wypiekami na twarzy:)

      Usuń
  6. Sznupcia, nigdy nałogowo nie palilem, ale mój ojciec - owszem. I rzucal nalog wiele razy, nie było wtedy e-papierosow, a jakie były metody to ja nie pamiętam. Jednak kazda z tych metod była bezskuteczna.
    Do czasu (tfu - nie zycze tego Sznupkowi) kiedy ojca sieknelo poważnie serce. I doktor powiedział: albo się leczymy, ale pan nie pali, albo niech pan spitala. Zadzialalo, Naprawde zadzialalo, a wspomagaczami były tylko landrynki miętowe i guma do zycia.
    Można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie Mariusz, jak się człowiek wystraszy , to nagle się okazuje, że wiele potrafi! Moją mamę też choroba wystraszyła i nie pali już 2 miesiąc.

      Usuń
  7. Moze i nie dikoncs na temat palenia,ale ja mialam tak z lekami przeciwbolowymi. Organizm sievuzaleznil i cuezko bylo mi odstawic. Bole glowy potezniejsW byly po odstawieniu. Ale stwierdzilam ze przetrzymam. Zaczelam robic cwiczenia na oddychanie i czesciej sie relaksowac. po kilku tyg bylo juz lepiej. Moze jogq by mu pomogla. A mizeby tak kazdy rodzaj tutoniu potraktowal jako ostatnia deske ratunku? Ja tak robie z przeciwboloqymi. Ale to minimum 40min cqiczen rellaksacyjnych i oddychania bt musial robic. I niw myslec w tym vzasie o faji. Tylko o swoim zdroqiu czy ukochanej osobie bo eobi ro np dla siebie i ciebie.
    Taka propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki e-papierosowi nie palę już od 6 miesięcy. Paliłam 2 paczki dziennie (lub więcej - zależnie od wieczoru) i kupiłam go właściwie po to, żeby zmniejszyć koszty. Myślałam, że będę palić i wapować pół na pół. Ale się okazało, że e-papieros wystarcza, więc postanowiłam mieszać płyny tak, żeby w ciągu 2 tygodni zejść stopniowo do zera zawartości nikotyny. Wtedy poczułam zmianę, ale dałam radę. Teraz używam płynu z 0% nikotyny czasami - jak siedzę ze znajomymi, piję - w sytuacjach, w których paliłam najwięcej. Mam go ze sobą, żeby mnie nie kusiło, ale używam coraz rzadziej. Paliłam 23 lata bez przerwy. Myślię, że bez e-papierosa nie dałabym rady. A jak widać można :-) POWODZENIA!
    K

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko silna wola ! Mój tata palił 30 lat, rzucił z dnia na dzień i nigdy już nie sięgnął po papierosa. Uważam, że można i żadne zamienniki nie są potrzebne !
    No i teraz Sznupku, proszę nam, a przede wszystkim sobie udowodnić , że się da !!!!!!!
    Powodzenia :)

    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
  10. Po tych wszystkich plastrach, tabletkach i gumach moj maz tez cierpial na bol glowy ale przede wszystkim zamiast mniej palic, palil wiecej. Calkowite rzucenie jakos nigdy nie nastapilo. W styczniu kupil sobie szisze (taka mala, elektroniczna) i specjalne olejki. Zaczyna sie od tych, ktore zawieraja najwieksze stezenie nikotyny i stopniowo przechodzi sie na mniejsze. Wreszcie, po 20 latach od 7 miesiecy, nie pali. Wspomaga sie jeszcze szisza od czasu do czasu, ale uzywa wylacznie olejku bez nikotyny. Nie ma zachcianek, bolu glowy, zaczal odkrywac smaki i zapachy na nowo. Pozdrawiam i zycze wytwalosci w poszukiwaniu wlasnej sciezki zdrowia. Eliza

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie e-papieros nie był nigdy stworzony do rzucenia palenia bardziej jest to krok w przód aby załagodzić konflikt pomiędzy osobami chcącymi palić ale narażającymi osoby nie chcące palić na efekt biernego palenia. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są miejsca specjalnie przeznaczone do palenie lecz niestety są one wciąż mało popularne.

    OdpowiedzUsuń