niedziela, 5 stycznia 2014

"Sznupkowie na wakacjach"- część 4 - kubańska rozpusta



Wreszcie dotarliśmy do naszego pokoju , wreszcie możemy rozpocząć nasze wakacje, wreszcie wskoczymy do basenu, wreszcie poczujemy promienie słońca na naszych szarych twarzach, wreszcie....

  • Nie ma, no kurwa nie ma!!!
  • Przestań biegać po pokoju, mówiłam Ci, że nie ma
  • Oj ty różne rzeczy mówiłaś
  • Ale w tej sprawie nic a nic nie kłamałam
  • No nie ma, no nie wierzę, nie ma!
Sznupek biegał tak jeszcze z pięć minut po pokoju i łazience, na balkonie też próbował, ale nie znalazł. Następne pięć minut zajęło mu pogodzenie się z sytuacją i jakoś przełknął tą gorzką pigułkę. Dwa tygodnie bez dostępu do internetu! Zażalenia do Fidela:)


  • Kochanie, ale taki odwyk dobrze nam zrobi! Będziemy mieli więcej czasu na rozmowy
  • I tego właśnie się obawiam Sznupciu....

Co było robić, musiałam jakoś tego mojego chłopa pocieszyć. Wzięliśmy prysznic i poszliśmy do baru. A później poszliśmy do drugiego baru i na kawę i na kolacje i znów do baru. Rozpoczęliśmy kulinarno-koktajlową orgię z lenistwem w tle. Ja nawet nie powinnam tego opisywać, bo to przecież wstyd jest, żeby tak się objadać od rana do wieczora, ale jak sobie odmówić tych wszystkich pyszności? Dwie restauracje bufetowe, siedem restauracji tematycznych typu włoska, kubańska, owoce morza, romantyczna, Latynoska. Lodziarnia, stoiska z frytkami, hamburgerami, hot dogami, wata cukrowa, grillowana świnka, sok z zielonych pomarańczy wyciskany prosto do kubka, zimne piwo w barze piwnym i mocna kawa w barze kawowym.  Do tego oczywiście niezliczona ilość barów gdzie serwują przepyszne mojito, cuba libre, alexander, havana speciale, sex on the beach i wiele innych wymyślnych drinków. Żyć i nie umierać!



  • Sznupcia, skoro mamy wszytko wliczone w cenę, to mogę pić ile wlezie?
  • A pewnie, że możesz! Możesz się nawet upić.
  • Mogę? Nie będziesz mi rano głowy suszyć?
  • Nie będę
A co ja miałam Sznupkowi tłumaczyć, że takimi drinkami z baru bardzo ciężko się upić, prędzej człowiek cukrzycy dostanie od tych słodkich dodatĸów, niż kaca na drugi dzień. No chyba, że się da porządny napiwek barmanowi, ale o tym "zapomniałam" Sznupkowi wspomnieć. No co?! Niech się uczy na własnych błędach, nie na moich. Po trzech dniach zaniechał prób upicia się drinkami z baru, na piąty dzień  wygadałam się o napiwkach i miałam za swoje - Sznupek z tego dnia niewiele pamięta - ja pamiętam wszystko i regularnie mu o tym przypominam.



No ale wracając do przyjemniejszych spraw. Jedzenie w hotelu było przepyszne! Wybór podczas śniadania czy kolacji, olbrzymi. Przyrost wagi po wakacjach też olbrzymi, ale jak ktoś codziennie funduje sobie podwójne porcje i poprawia jeszcze lodami dwa razy dziennie to nie ma co się dziwić. No właśnie, lody na Kubie były rewelacyjne ! Lepsze niż w Rzymie, w szczególności kokosowe i rumowe. W lodziarni lody wydawane były na gałki w wafelkach , a w restauracji lody każdy nakładał sobie sam do pucharków, polewał sosami i posypywał dodatkami. No właśnie......
  • A co ty taki zły?
  • Aaa bo taki jeden dupek wepchał mi się do kolejki po lody..
  • No straszne rzeczy
  • No mówię ci , nakładał do tego pucharka na siłę, ile wlezie, wszystkie kokosowe wyskrobał. Jak odchodziłem, to jeszcze sosami polewał, co za prostak! O zobacz tam idzie, aż mu się leje po bokach!
  • Sznupeeek, ale ten dupek i prostak ma jakieś sześć lat!
  • No i co z tego, dupkiem i prostakiem można być od urodzenia! 





No, ale dość juz o tym jedzeniu. Wybrałam Playa Pesquero Holguin Hotel ze względu na największy basen na Kubie i zatyczkową plażę z własną rafą. Dla mnie to raj, mieć jedno i drugie w zasięgu ręki. Niestety przez to cholerne kolano nie mogłam wchodzić do oceanu, bo grunt nierówny i fale przy brzegu nie są wskazane na taką kontuzję. Moczyłam się więc, aż do totalnego pomarszczenia w basenie, jednak po trzech dniach nie wytrzymałam..........
  • Sznupek! Ja muszę do oceanu, możesz mnie nawet sturlać z tej góreczki
  • Dobrze Sznupciu, a później cię wturlam jak krokiecika
  • Ale ja poważnie mówię, muszę rybki pooglądać
  • Ale tylko przy brzegu, żebym miał cię na oku






Jeszcze tak nie było, żeby ktoś Sznupcię od wody z dala utrzymał. Oczywiście turlanie odpadało, bo sensacji na plaży robić nie chciałam, ale wymyśliłam, że Sznupek będzie szedł pierwszy, ja będę krok za nim trzymając się jego ramienia. Jak wymyśliłam , tak tez zrobiłam. Krok po kroku weszliśmy do wody i już mogłam jak foczka zanurzyć się w otchłań oceanu. Mówię wam, boskie uczucie! Warte każdych pieniędzy i każdej godziny w samolocie. 







Przy wychodzeniu z wody sytuacja się skomplikowała. Skomplikowała nie z powodu nogi, a z powodu Sznupka. Odwracam się za siebie i co widzę? Sznupek dwa kroki za mną, stoi w rozkroku, z rozwartymi ramionami, przygarbiony, w pozycji "tańczącego z wilkami" lub podstarzałego zboczeńca, zależy z której strony patrzeć.
  • Sznupekkk, co ty wyprawiasz?
  • No jak to co? Asekuruje cię!
  • ASEKURUJESZ MNIE?
  • Nooo, w pozycji na Zombiego - hehehehehehe  
  • Ty weź się zachowuj, bo już pół plaży się na nas gapi   
  • To co mam robić?
  • A może tak zwyczajnie podaj mi rękę 

Ja nie wiem, czy ktoś mnie młotkiem w głowę uderzył, albo dosypał czegoś do kawy, że ja się zgodziłam umówić z nim na pierwszą randkę? Na pewno nie zrobiłam tego z własnej nieprzymuszonej woli. 




Picie, jedzenie, plaża, basen, picie, jedzenie, plaża , basen....wszystko pięknie, ale czas ruszyć się i zobaczyć jak wygląda prawdziwa Kuba. Ale o tym już wkrótce w kolejnej części "Sznupkowych Wakacji". ZAPRASZAMY!      


                                      
   
,
         
                

34 komentarze:

  1. Tak krótko? łeeee my chcemy więcej.... Momiś piszesz rewelacyjnie,uwielbiam Cię czytać :) czekam na cd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no postaram się duzej następnym razem..:)

      Usuń
  2. Oj biedny Sznupcio, cale wakacje bez interenetu :) no ale na Kubie tez bym sie go nie spodziewala :)
    A lody to moge sie domyslic jakie pyszne byly :) ja najlepsze w zyciu jadlam w Mexyku, takie z zielonej limonki....matko takie one zarabiste byly! Mmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej byłam w Meksyku i nie jadłam takich pysznych lodów z limonki - już czuje ten smak:)

      Usuń
  3. Ale Ty Momi kochasz tego Sznupka.,tylko o tych napiwkach prędzej mogłaś mu powiedzieć ,bo faktycznie mógłby cukrzycy dostać.Rybki tam fajne? Czekam na c.d.
    Janjus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janusz rafa w okolicy Holguin to takie przyjemne akwarium, duzo kolorowych rybek, troche koralu - nie ma wielkiego zachwytu - ale widoczność dobra i woda ciepła..:)

      Usuń
  4. Sznupcia nagroda się zaczęła za początkowe udręki. Sznupek Ty naprawdę jesteś taka hmm niezaradna osoba ;-), czekam na dalszy ciąg wakacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Sznupek mówi, ze on jest zaradny w paru dziedzinach, a reszte pozostawia mnie:)

      Usuń
  5. Zazdroszcze Ci Sznupciu tej Kuby... bardzo bym chciala, ale to niestety poki co ciagle jeden z nielicznych krajow do ktorego nie wolno mi jechac;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star - to było jedno z moich kubanskich zaskoczeń - ilu amerykanów spotkałam na Kubie, którzy przylecieli przez Kanadę, z kanadyjskim biurem podróży. Nie wiem jak to wygląda technicznie, nie pytałam :)

      Usuń
    2. Tez slyszalam, ze jakos mozna przez Kanade, ale moze oni maja jeszcze dodatkowo paszport innego kraju. Ja mam tylko amerykanski, wiec dupa mokra, bo przeciez gdzies musza wbic pieczatke Kuby. Chyba, ze wiesz gdzie mi nabija:))))

      Usuń
    3. no wlasnie na KUbie nie wbijają pieczątek , masz czysty paszport - ja musiałam poprosić, bo kolekcjonuje..:) WIęc Star jest nadzieja na kubanskie cygaro dla Wspaniałego..:)

      Usuń
  6. Też mam tak z tą wodą.
    Fajnie się Ciebie czyta. Uśmiech na twarzy podczas czytania gwarantowany.
    Zdjęcia śliczne.
    Czekam niecierpliwie na dalsze części.

    Darek K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze rewelacyjna i wesoła opowieść którą czyta się jednym tchem. Sznupek fantastyczny! Czekam na cz. 5. Pozdrawiam, Magda.

    OdpowiedzUsuń
  8. "
    Nie ma, no kurwa nie ma!! " hahaha...Sznupek wymiata !! :)
    Nie wiem, co się jeszcze wydarzy, ale czuję,że będzie wesoło ")

    Kuma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kumo z nami zawsze wesoło - może być "głodno,chłodno" i do domu daleko, ale zawsze wesoło:)

      Usuń
  9. Momi.....a ja się chciałam dowiedzieć, skoro Sznupka mianowałaś "Asekuratorem" czyli rozumiem licencję posiada....byłabyś skłonna wynając.....bo jak wiesz kolano mam tez czasami ;) chore, a taka asekuracja to ważna rzecz..... ja w dodatku słabo pływam, to jakby jeszcze mógł za ratownika czasem robić .....to ja bym chetna była ..... pożyczysz, nie bądz samolubna ;) jakby co to ja go mogę ratować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe.....pożyczę, pożyczę,co mi tam, byle do następnych wakacji wrócił..:)

      Usuń
  10. Aaaa i zapomniałam, Momi czy Ty w tej Szkocji to zapomniałaś jak sie pisze......bo bardzo wolno piszesz he he...... czekam i czekam na c.d. i przygody Sznupków......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. materiał sie pisze i Sznupek każe mi sie bardziej przykładać, bo mówi, że nie może rozczarować swoich fanek..:)

      Usuń
  11. Ty to jestes Momis dla Sznupka wyrozumiała....na taka ilosc "drinków" pozwoliłas chłopu na urlopie i to bez napiwku- za co taka zemsta-chłopaka pewnie zemdliło w pierwszy wieczór a w głowie i tak nie zaszumiało.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w głowie nie zaszumiało - jedynie mu wątrobe wywaliło, ze ledwie oddychał..;p

      Usuń
  12. Przepiekne zdjęcia Sznupeczko! Te przerózne odcienie błękitu i turkusu wody w oceanie i w basenie robią ogromne wrazenie. Te pysznosci, od patrzenia na które aż w brzuchu burczy. Cuda istne! Alez masz przygodę! Całusy zasyłam ulubionej smakoszce-podrózniczce!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięĸuje Olga za miłe słowa, jak zawsze zresztą..:) Na tych wakacjach to chyba bardziej smakoszka niz podrózniczka..;)

      Usuń
  13. Masz szczęście, że właśnie jem na śniadanie czekoladę...bo niedarowałabym Ci tych lodowych opisów! :)
    Czekam z zapartym tchem na kolejną część i tak sobie myślę, co ja będę czytać, gdy opowieść się skończy?! Będzie mi tego bardzo brakować! :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Momi zdecydowanie za krotka ta czesc!!!!!
    Czekam na ta nie hotelowa czesc:)))
    holi

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaha Sznupcia ja mam przeogromną wyobraźnie i sie normalnie kurna poplułam kiedy widziałam wkurzonego na 6-cio latka Sznupka ;-)) ten jego wzrok spowodował że lody się topiły ;-))) hehehe
    no i k.u.r.w.a. jak tak mozna człowieka bez internetu zostawić na 2 tygodnie?? no jak?? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to sięKasiu dziwie, że on nie poczekałi dzieciakowi nogi nie podstawił..:)

      Usuń
  16. Nadrobione i usmiech od ucha do ucha, nie wiem co lepsze Kuba czy Wasz duet :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Momiś...ale miałaś świetny basen i jeszcze ocean do kompletu...takie wakacje lubie najbardziej :)
    na lody narobiliście mi smaka, mniam, mniam
    Sznupek na detoxie hihi usmiałam się jak norka
    Jak zawsze świetnie opowiadasz koleżanko!
    pzdr
    Majka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WItam Majka i najlepszego w Nowym Roku :)

      Usuń