Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maroko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maroko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2013

Czego domagają się pingwiny w ZOO, czyli potrawka z dorsza

Księżna Katarzyna nie spieszy się z porodem, doprowadzając paparazzi do białej gorączki i to dosłownie. Wyobraźcie sobie jak muszę się męczyć w tym upale, biegając za każdą karetką w mieście? A upał jest niemiłosierny, ludziska mdleją, listonosze odmawiają pracy w tak ekstremalnych warunkach, pingwiny w londyńskim ZOO domagają się więcej mrożonej ryby. U nas w Szkocji nie jest tak źle, temperatura utrzymuje się w granicy 27C, czyli mamy lato idealne. A jaka pogoda u Was? Kto ma najgorzej tego lata?



Co tu robić w tak gorący dzień, aby uprzyjemnić sobie oczekiwanie na Królewskie Dziecko? To może rybkę? Macie ochotę? Nawet jak nie macie, to Was poczęstuje, a co tak sami będziemy ze Sznupkiem jeść.
Od pewnego czasu staram się jeść rybę przynajmniej trzy razy w tygodniu. Gdybym za każdym razem kupowała świeżą drogą rybę, to poszłabym z torbami bardzo szybko. Więc kupuje mrożone ryby w filetach. Mają swoje własciwości, ale po rozmrożeniu wyglądają "bidnie" i zawsze mam problem co z nich wyczarować. Dzisiaj z takiego mrożonego dorsza będzie bardzo smaczna potrawka. Początkowo miałam ugotować do tego ryż, ale przypomniał mi się smak ziemniaków jakie jadłam w Marrakeszu i już wiedziałam, że ryż będzie musiał poczekać na lepsze czasy.

Potrawka z dorsza



sobota, 18 maja 2013

Marrakesz w kalejdoskopie, czyli przewodnik leniwego turysty

Bo tak na prawdę, to ja jestem takim sobie leniwym turystą, a Sznupek jest turystą z przymusu. Więc te nasze oglądanie świata jest takie powolne, nieśpieszne i całkowicie pozbawione planu. Nie umiemy biegać w grupie i zwiedzać każdy zabytek i atrakcje zaznaczoną na mapie miasta, nie lubimy też słuchać długich i czasami nudnych opowieści przewodnika. Ja wole sama szukać atrakcji, a Sznupek lubi poopowiadać i całkiem dobrze mu to wychodzi, jak na turystę z przymusu. Minusem leniwego podróżowania jest to, że wiele atrakcji przechodzi nam koło nosa, wiele ciekawych opowieści omija nasze uszy. Plusem takiego podróżowania jest to, że zawsze mamy czas i ochotę (przynajmniej ja) żeby zajrzeć w każdą w pustą uliczkę , otworzyć kazde uchylone drzwi,  przysiąść na ławce i posłuchać odgłosów "innego świata". Mieć czas, na to żeby sobie powzdychać i pokichać w spokoju.

    







Marokańskie słońce może zmęczyć każdego. A do hotelu zostało jeszcze parę kroków. Nie wiem dlaczego, ale to jest ulubione zdjęcie Sznupka?




czwartek, 16 maja 2013

No niech mnie ktoś kopnie w ..., lub wytarmosi za..., albo zabierze do Ogrodu Majorelle!

No właśnie, co poeta miał na myśli? W co kopnąć i za co wytarmosić, no kto wie, kto wie? Tyle chciałam Wam napisać po powrocie, tyle miałam jeszcze w sobie energii twórczej. Miało być tak pięknie i kolorowo na Blogu. Miało, ale nie będzie, bo mnie taka cholerna niemoc twórcza dopadła, że nie mam siły na nic. Siedzę na sofie jak taka zwiędnięta botwina i się użalam nad sobą.













Dopadła mnie powakacyjna depresja! Nie mogę uwierzyć, że jeszcze parę dni temu ganiałam po mieście w klapeczkach,gorące afrykańskie słońce muskało mnie po twarzy, piłam soczek z pomarańczy, jadłam soczyste brzoskwinie i banany z targowiska, moczyłam kopytka w zimnych wodach spływających z gór Atlas,a teraz przyszło mi znów chodzić w zimowej kurtce(10C) i spoglądać od rana na pochmurne i deszczowe niebo.

sobota, 11 maja 2013

Gołąb na słodko i kuskus po królewsku, czyli Marrakesz od kuchni


- Sznupek, to co dzisiaj zamawiasz?
- Tajina z oliwkami
- Oj Sznupek, Ty ciągle te tajiny i tajiny
- Bo są najlepsze, więc co mam kombinować?
- Ooo zobacz, tutaj na pierwszym miejscu, może być dobre
- Skąd wiesz?
- No nie wiem, ale pisze "le ałtentik arabik tradisional" ooo to musi być dobre
- No to zamów





- No i co? Smakuje?
- Tego się jeść nie da! Fuj! Ohyda!
- To wiesz co, to juz zamów tego tajina
- Nie chce! Mam niesmak, frytki dojem
- No zamów sobie Kochanie, lubisz przecież




- I co sprawdziłaś w necie co to jest ta Pastilla?
- Sprawdziłam
- I co?
- A nie będziesz zły?
- No mów! Znowu jakiegoś konia zjadłem?
- Nie. Gołębia z cukrem pudrem i cynamonem
- Świetnie! Ty i te twoje doświadczenia podróżniczo-kulinarne



- Sznupek to co zamawiasz dzisiaj?
- Tajina z oliwkami
- Znowu tajina?
- Sznupcia, Ty nawet nie zaczynaj!
- No ale zobacz, jeszcze nie jedliśmy kuskusa i to po królewsku. Musi być dobry!
- Dla mnie tajiny są po królewsku!
- No zamów, proszę! Ja mam zwykłego kuskusa z warzywami.
- No dobra zamówię, ale jak będzie z jakimś pawiem czy słowikiem to nie gadam z tobą do końca wakacji






- Sznupek?
- Hmm?
- Co się nie odzywasz, nie smakuje?
- Hmmn!
- Smakuje?
- I to jeszcze jak smakuje! NIGDY W ŻYCIU nie jadłem nic tak dobrego! Rewelacja!
- Jak to NIGDY W ŻYCIU? To lepsze niż moje gotowanie? Nie gadam z tobą!
- Oj Sznupcia, Sznupcia





Jak się całują w Marrakeszu, czyli wspomnienia z wakacji

No właśnie! W Marrakeszu wszyscy się całują! Wszyscy mężczyźni na przywitanie się ściskają i całują. I
nie jakieś tam cmok cmok , tylko tak siarczyście z przytulaniem,  poklepywaniem i ściskaniem rąk.

      







Nawet raz widziałam jak się policjanci całują, nie wiem czy to taki sposób przekazywania służby, ale na to mi wyglądało. Co więcej! Widziałam jak policjanci zatrzymali samochód na radar, kierowca wysiada, ściska policjanta za dłoń i cmoka w oba policzka. Na pożegnanie już tak policjanta nie całował, pewnie mandat dostał, to i ochota na całowanie przeszła.  

  

Całowanie to było takie moje pierwsze zaskoczenie. Drugim zaskoczeniem były drzewka parasolki. Fikuśnie przycięte drzewka, tak na wysokości  głowy dorosłego człowieka, dające cień i chłód. W ciągu dnia, w największy upał ciężko było znaleźć wolne miejsce pod taką parasolką, czasami miejscowi spędzali tam długie godziny. Drzewka parasolki największe wzięcie mają w okolicach przestanków autobusowych.   















Udało nam się raz schronić pod takie drzewno i zasmakować tego zbawiennego cienia. No i przyznać muszę, że cień jest, trochę mało go i trzeba się cyckami w konar drzewa wciskać, żeby całość sylwetki ocienić, ale jakoś udało nam się wpasować. Dokładnie po trzech minutach uciekaliśmy gdzie pieprz rośnie, bo okazało się, że pod tym samym drzewkiem  cienia szukały dwa pająki, cztery muchy i szesnaście innych robaczków. Zresztą my tu na wakacje przyjechaliśmy, a nie w cieniu stać, więc drzewka zostawiliśmy miejscowym, a sami cieszyliśmy się każdym promykiem słonka.

CDN.....

piątek, 3 maja 2013

Pozdrowienia z Marrakeszu!

Oczywiście tesknota za Wami jest silniejsza i muszę zajrzeć choć na chwilę, żeby sprawdzić jak Wy bawicie się na Majówce?

U nas ciepło, egzotycznie i apetycznie, lepiej być nie może.












 Na blogu opisze swoje wrażenia po powrocie, jeżeli kogoś interesuje Marakesz od strony turystycznej, to zaczełam pisac relację na bierząco  na forum turystycznym. Jeżeli chcecie się dowiedzić, co, gdzie, za ile? To zapraszam tutaj relacja z Marakeszu

Pozdrawiamyyyy i całusyyyy zasyłamyyyy


 

niedziela, 28 kwietnia 2013

Oczywiście, że my też..................

.....będziemy za Wami tęsknić! Ja właśnie dopinam walizkę, bilety drukuję, pogodę sprawdzam, pieniądze liczę i praktycznie jestem gotowa do drogi, muszę tylko jakoś dotrwać do rana, choć ciężko będzie zasnąć, bo już bym chciała siedzieć w samolocie. Sznupka dopadł "stres turystyczny" i roztacza przede mną czarne wizje podróżowania po Maroku.Wersja optymistyczna jest taka, że zostaniemy zjedzeni przez krokodyle pustynne, a wersja pesymistyczna zakłada, że zostaniemy porwani przez Beduinów. Jeżeli porywający Beduin będzie wygadał tak jak na poniższym obrazku, to ja sprzeciwiać się nie będę.

  


Pięknie Wam machamy i się na 10 dni żegnamy. Jeżeli chcecie wiedzieć co u nas słychać , to na FaceBooku będziemy zdawać relację na żywo. Jeżeli jeszcze nas nie polubiliście na FB, to koniecznie musicie kliknąć na ikonkę po prawej stronie ekranu. Obiecujemy gorące fotki i najświeższe plotki:)



Czas zacząć kolekcjonować nowe przygody i nowe pieczątki w paszporcie. Życzymy Wam Kochani udanej Majówki i cudnej wiosennej pogody!