Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 października 2012

Pieczona dynia z estragonem i zupa jak jesienny liść

Nie mam pojęcia jak nazwać tę zupę? Jak napisze, że dyniowa, to obrażą się papryki, jak nazwę ją dyniowo - paprykowa to marchewka strzeli focha, jak zatytułuje ją dyniowo-paprykowo-marchewkową to brukiew mi tego nie wybaczy. Może wy macie jakiś pomysł na nazwę tej zupy? Dla mnie wygląda jak jesienny liść, a smakuje jak wspomnienie lata. Rozgrzewa i otula w cieplutki koc.

Zainspirowała mnie moja mama, która pochwaliła mi się swoimi kulinarnymi popisami. Zrobiła zupę z dyni i dodała marchewkę i paprykę. Zabrzmiało smacznie, więc ja dołożyłam do tego jeszcze brukiew i świeży estragon i jeszcze parę innych dodatków. Zapraszam.

Zupa jak jesienny liść


piątek, 25 maja 2012

Zupa z dyni piżmowej z mlekiem kokosowym i chili

Och! Pamiętam ten pierwszy raz! Pierwszy raz kiedy jadłam tą zupą -oczywiście. Nie wiem o czym wy myślicie?
Tak więc pierwszy raz jadłam u szwagra i muszę się przyznać, ze nigdy nie delektowałam się każda kolejną łyżką, tak jak wtedy. Poznałam smak aksamitu i jedwabnej nitki. Inaczej nie umiem tego opisać.

Niestety Sznupek nie podziela moich zachwytów, dla niego zupa bez mięsnej wkładki i kupy ziemniaków lub makaronu to popierdółka jakaś, a nie zupa.
Wcale mnie to nie martwi, będzie więcej dla mnie.No to zaczynamy-Zupka dla Sznupci:)

Zupa z dyni piżmowej z mlekiem kokosowym i chili