Szkoccy rówieśnicy mogą jedynie pozazdrościć swoim polskim kolegom tak długich wakacji. U nas termin wakacji jest ruchomy i zależny od rejonu. Wakacje nie trwają dłużej niż sześć tygodni. W tym roku u mnie w mieście wakacje rozpoczęły się w środę 26 czerwca, a do szkoły dzieciaki wrócą już 14 sierpnia. Jak opowiadam moim szkockim koleżankom ile trwają polskie wakacje, to nie chcą mi wierzyć i zawsze pada pytanie - to co te wasze dzieciaki robią przez te 8-9 tygodni? A no nasze dzieciaki jeżdżą na kolonie, na obozy, do babci na wieś i z rodzicami na wczasy. A co robią szkockie dzieciaki?
Szkockie dzieci jeżdżą na obozy tematyczne organizowane przez szkołę lub kluby i kółka zainteresowań do których należą. Natomiast nigdy nie słyszały o letnich koloniach z zakładu pracy rodzica. Osiedlowe komórki organizują dzienne kolonie dla najbiedniejszych, ale na koloniach szkockie dziecko nigdy nie było. Cycki z zazdrości moim koleżankom poopadały jak im opowiedziałam o atrakcjach takich wyjazdów. Każda stwierdziła, że chętnie wysłałaby swoją latorośl na takie wakacje organizowane przez zakład pracy.
Skoro nie ma kolonii, a obozy trwają maksymalnie dwa tygodnie i wcale nie są tak popularne, to co jeszcze rodzice mogą zaproponować swoim dzieciom. Oczywiście w dzisiejszych czasach bardzo popularne są wyjazdy do Egiptu, Grecji, Hiszpanii i innych ciepłych miejsc, gdzie w wielkich resortach z wielkimi basenami i ogromnymi zjeżdżalniami, korzystają ze słońca i nieograniczonego dostępu do jedzenia i picia dla całe rodziny. Jak się odpoczywa na takich wyjazdach opisywać nie muszę wystarczy zerknąć na bardzo popularny serial komediowy "Benidorm" Oglądam każdy odcinek!
![]() |
Bohaterowie serialu "Benidorm" |
![]() |
bo najważniejsze, żeby dużo pić |
jak widać skarpetki i sandały to nie tylko nasza przywara |
Jednak jak na prawdziwych lokalnych patriotów przystało najpopularniejsze są wyjazdy krajowe. Nie straszna pogoda, nie straszne ceny! Każda szanująca się rodzina musi wyjechać przynajmniej na tygodniowy camping. Jak wygląda camping w wydaniu szkockim? Wszystko zależy od upodobań, zasobności portfela i wyobraźni. Można wynająć samochód campera lub przyczepę dla całej rodziny i codziennie spać w innym miejscu.
![]() |
w starym stylu |
![]() |
w nowszym wydaniu |
Na terenie całej Wielkiej Brytanii i Irlandii jest mnóstwo tak zwanych "Wakacyjnych Parków" gdzie można się takim camperem zatrzymać. Parki zazwyczaj znajdują się z dala od cywilizacji, gdzieś na brzegu jeziora, w środku lasu, nad morzem, nad oceanem. Wybór jest przeogromny, od skromnych do luksusowych parków z basenami, restauracjami i dyskotekami. Każdy może sobie wybrać takie miejsce jakie mu pasuje. W takich parkach można zaparkować swojego campera lub rozbić namiot, ale można tez wynająć taki motodom na kółkach, ale bez kółek. Dla najbardziej wymagających czekają drewniane chaty z hotelowym wyposażeniem. My ze Sznupkiem też jesteśmy miłośnikami campingowania i ciągle wspominamy nasz ostatni pobyt, a minęło już dwa lata. W tym roku też się wybieramy i już nie mogę się doczekać. Tymczasem zostawiam wam parę zdjęć z ostatniego wypadu. Życzymy Wam Kochani wspaniałych wakacji. Jakie macie plany, jak będziecie spędzać czas? Nie zapominajcie o poniedziałkowych Dniach Lenia, od tego nie ma wakacji:)
Jak wyglądają Brytyjczycy na kempingu, "przerobiliśmy" na własnej skórze parę lat temu w Walii i nie tylko - i pozytywnie nas zaskoczyli :) Polacy jednak "kempingują" inaczej.
OdpowiedzUsuńA ja do końca życia będę pamiętać małe urokliwe pole namiotowe w środku Lake District, gdzie dotarliśmy późnym wieczorem, wykończeni łażeniem po górach... i gdzie pierwsze co zrobili nasi sąsiedzi, to poczęstowali nas herbatą (okropną - zieloną, z mlekiem, ale tak miłą!) oraz kolacją...
Zgadzam się, że kampingowanie CAŁKOWICIE INACZEJ WYGLĄDA NIŻ u nas, ale to chyba kwestia tradycji i takiej rodzinnej atmosfery. Lake District - tyle razy przejeżdżałąm i jakoś nie miałąm okazji zatrzymać się na dłuzej - bajkowa dolina..:)
UsuńPozdrawiam:)
Nie złe pomysły macie tam w Szkocji !
OdpowiedzUsuńNiezła zabawa :D
wakacje krotsze ale ile dzieciaki maja przerw w ciagu roku szkolnego to ich :) wychodza lepiej na tym niz dzieci z Polski ;]
OdpowiedzUsuńSznupcia ile kosztuje wynajecie takiego domku? bo my nie mamy jeszcze planow a moze bysmy wyskoczyli w dzicz troche :) i gdzie tam urzedowaliscie w ogole?
już zapodaje linka http://www.tralee.com/ Ten akurat nie należy do tanich - my byliśmy tydzień przed sezonem i korzystaliśmy z jakiejś promocji, bo w sezonie to sobie liczą po 500 funtów za tydzien, no ale muszę przyznać że rejon rewelacyjny - jezioro/zatoka z piękną plaża, lasy i stawy. Zerknij sobie.
UsuńDzieki :) tralee cos mi sie kojarzy z promem do irlandii :D ale nie wiem :D zaraz zerkne na chatki :)
OdpowiedzUsuńA ja przerabiam czas kiedy dzieci już z nami niekoniecznie, a tatuś z dziećmi jak najbardziej. Może campingiem ich pogodzę;)
OdpowiedzUsuńWarto spróbować..:)chociaż w pewnym momencie wakacje z rodzicami przestają być modne..:-D
UsuńJa mam wrazenie ze tylko w polsce dzieci maja az taka dluga przerwe w wakacjach bo gdzie nie pojade to wlasnie spotykam sie z taka opcja jak wlasnie w twojej szkocji.
OdpowiedzUsuńMnie też się wydaje, że ten brytyjski system obowiązuje też w innych krajach i tylko polskie wakacje są tak długie. Ale tak jak wspomniała Moniac tych wakacji w ciągu roku jest więcej, więc wszystko się wyrównuje.
UsuńNo ale Holendrów to z kempingowaniem nie pobijecie!
OdpowiedzUsuń