czwartek, 4 kwietnia 2013

Bo twarożek lubi groszek, a Sznupek kwadraty, czyli jak wygląda szkockie śniadanie

Dzisiaj będzie o szkockim śniadaniu, jak Szkocja długa i szeroka, na przerwie śniadaniowej, ciężko pracująca klasa robotnicza ustawia się w kolejkę  w firmowej kantynie, do budki za rogiem, w małych delikatesach u Hindusa, czy nawet w McDonaldzie, aby zakupić śniadanie. Budowlańcy ściągają kaski, sekretarki rozpinają żakieciki, studenci wyłączają na chwile swoje palmtopy oczekując na swoją kolej, z błyskiem w oku i głośno przełykając ślinę zamawiają wielką bułkę z ulubionymi dodatkami. I tu następuje osobisty koncert życzeń. Jedni zamawiają bułkę z bekonem i pieczarkami, inni z kiełbaską i jajkiem sadzonym, są tacy co lubią połączenia bekonu z kaszanką, lub grillowanego pomidora z kwadratową kiełbasą. Są też tacy co potrafią upchać wszystkie dostępne dodatki i polać to jeszcze keczupem.  Może brzmi to wszystko obrzydliwie, ale uwierzcie mi smakuje niebiańsko i dodaje siły na cały dzień.



Jako, że Sznupek zapadł na zajęczą grypę, która jest wynikiem przedawkowania zieleniny i nabiału, postanowiłam zafundować nam szkockie śniadanie. Takie śniadanie jemy zazwyczaj jak jesteśmy gdzieś  w "terenie" lub jak mamy lenia i pusto w lodówce.Wtedy biegnę do naszego Hindusa i zakupuję odpowiednie produkty.


Bułki z kruchą skórką i miękkim środkiem




Kwadratową kiełbasę, bekon, jajka, czasem kaszankę w plastrach



Bekon i kwadraty smażę na "chrupko", na końcu jajko sadzone, czasami jajecznicę, lub pieczarki.






Moją wersja to  ogórek, dwa plastry bekonu, jajko sadzone z pieprzem i keczup, to wszystko rozpływa się pod przykryciem chrupiącej bułki.






Sznupek ma pomidory i ogórki, dwa chrupiące kwadraty z wołowiny, dwa plastry bekonu i keczup. Ledwie zmieściło się do bułki.






Po takim śniadaniu Sznupek od razu poczuł się lepiej, rumieniec pojawił się na twarzy i błysk zadowolenia w oku.I o to chodziło, szybka, skuteczna terapia. Teraz tylko jakaś lekka zupka jarzynowa na obiad i twarożek z groszkiem na kolacje, a dzienny limit kalorii zostanie zachowany. Na razie nie wspominam nic Sznupkowi o moich planach obiadowo- kolacyjnych, nie chcę psuć błogiego nastroju w jaki popadł po pysznych szkockim śniadaniu. Po ostatnim twarożkowo - groszkowym śniadaniu omal nie wzięliśmy rozwodu. Sznupek chodził głodny, a ja wściekła. Miałam nie zamieszczać przepisu na twarożek, ale przy okazji wyjaśnię skąd się wzięło określenie "zajęcza grypa"





  • Sznupcia, co ty tam strzyżesz tymi nożyczkami?
  • Rzeżuchę obcinam, będzie na śniadanie
  • No nieee, zając tam siedział cały tydzień, pewnie w nią napierdział i ja mam to jeść?
  • No nie przesadzaj!Napierdział! To jest dobrze wychowany zając, byle gdzie nie pierdzi!
  • Już teraz wiem dlaczego jestem taki chory, pewnie ten zając mnie czymś zaraził
  • Oj tam, oj tam! Dodam jeszcze groszku, posiekanego ogórka kiszonego, curry i zobaczysz jakie będzie dobre.
  • Ja tam tego nie będę jadł, to jest dziwne!





      

Jak Wam się podoba śniadanie Szkota? Mielibyście ochotę na taki zestaw?  A może ktoś ma ochotę na twarożek i groszek z rzeżuchą od zająca?                    

14 komentarzy:

  1. Zgłaszam się! To własnie ja wolałabym twarożek z groszkiem i rzerzuchą! Ostatnio uwielbiam groszek z przeróznymi dodatkami- łączone albo osobno - z chrzanem, szczypiorkiem, natką pietruszki, z malinami, z lubczykiem, z pieprzem, z curry, z duszonymi w sosie własnym gruszkami, z grzybkami. Wszysko jest bardzo mniamniuśne!Uczę się nie łaczyć węglowodanów z białkami i mój brzuszek bardzo to lubi!
    Serdeczności od łakomczuszki dla łakomczuszki przesyłam!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubie groszek zielony i z twarogiem plus kwaśny ogórek bardzo smaczne. Chociaż chyba z tych moich mieszanek groszkowych to lubię właśnie por plus grosze i jogurt naturalny, a do tego mieszanka curry, kurkuma i odrobina chili..:)No i pomidorowa z groszkiem i szynką to rarytas normalnie:)

      Usuń
    2. Muszę spróbować tej pomidorowej z groszkiem...A propos bułeczek, to upiekłam na święta cudownie lekkie bułeczki drożdżowe zwane slimaczki. Ponieważ było ich duzo, to sąsiedzi dojadali je jeszcze do wczoraj i nadal były dobre. ja sama nie wiem, bo nie próbowałam. Uparta jestem jak wół i na razie niczego z glutenem do gęby nie biorę!
      Dobrego, smakowitego dnia Sznupeczko!:-))

      Usuń
    3. to tylko pogratulować samozaparcia..:)

      Usuń
  2. Ja też przełykałam głośno ślinę czytając o śniadaniu Szkota, pyszne to musi być ! A twarożek....z ogórkiem kiszonym i rzeżuchą...nie wiem, jakieś dziwne:)))
    Plumeria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plumeria razem ze Sznupkiem do kąta pójdziecie..:-D

      Usuń
  3. Ja bym wybrała twarożek - na samą myśl o smażonym na twardo bekonie dostaję torsji - ale coś mi się widzi, że mój Hipek to brat-bliźniak Szpunka... Weź Ty go zapytaj, czy nie ma w rodzinie Hipopotama...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe..wszystko możliwe, podpytam:).:)

      Usuń
  4. Sznupciu, Suseł powiedział że się do Was przeprowadza - dla tych śniadań :) Przyjmiesz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Suseł będzie zmywał, odkurzał i chodził po zakupy to przyjmę..:-D aaa i musi być odporny na zajęczą grypę;;-D

      Usuń
  5. o mamo, jak widze te ich mielonki kwadratowe, i te czarne salcesony i ten bekon i te jajka i wszystko ociekajace tluszczem to mi sie zbiera na wymioty :P
    tych bulek tez nie lubie bo ksztalt maja taki jakby wnerwiony piekarz rzucal ciastem na forme jak popadnie :D no ale skoro sniadanie wyleczylo zajecza grype to zawsze jakis plus :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze te bułki w miarę lubię, za to nie strawię tych wszystkich bułek pakowanych w cztero czy sześcio paki w folie, normalnie rosną mi w buzi..;p

      Usuń
    2. no z tych pakowanych to tylko te crusty rolls sa zjadliwe i to pierwszego dnia :) jak kupuje to tylko ciabatte ale przewaznie mamy plaski kurdyjski chleb w domu, a czasem nawet upieke sama :D

      Usuń
  6. Gdyby tak odjąć mielone to wypisz, wymaluj nasze tradycyjne weekendowe śniadanko :D Oj biada mi jak na weekend zapomnę bekonu kupić :D

    OdpowiedzUsuń