Świat zwariował na punkcie tej wody, polecają go w czasopismach, polecają lekarze. Tak naprawdę nazywa się to Sassy Water, od nazwiska dietetyczki( C.Sass), która dobrała składniki i pierwsza wprowadziła tą wodę jako dodatek do autorskiej diety "na płaski brzuch".
Piję tą wodę już 16 dni i muszę przyznać, że faktycznie działa. Oczywiście to tylko wspomaga dietę, nie jest cudownym środkiem na odchudzanie. Na pewno oczyszcza z toksyn, bo moja cera po dwóch tygodniach jest nie do poznania! Czuję przypływ energii, naszła mnie ochota na ćwiczenia, na spacery, nie czuję głodu i ssania w żołądku i nogi mam jakby lżejsze. Mam też wrażenie, że spadek wagi znacznie przyspieszył, Przepraszam, że nie podam wam wyników w centymetrach i kilogramach, ale ja zmieniam swoje nawyki żywieniowe i styl życia i nie stresuję sie liczbami, nie chcę też czuć presji porannego ważenia się, nigdy nie było to dla mnie motywacją, wręcz przeciwnie. Liczy się to , jak się czuję i co widzę w lustrze, a czuję się fantastycznie i trzy rozmiary w dól to jak na razie niezły wyniki, jeszcze parę w dół i przestanę siebie rozpoznawać w lusterku.
Wracając do tej wody.....
****
Piję tą wodę już 16 dni i muszę przyznać, że faktycznie działa. Oczywiście to tylko wspomaga dietę, nie jest cudownym środkiem na odchudzanie. Na pewno oczyszcza z toksyn, bo moja cera po dwóch tygodniach jest nie do poznania! Czuję przypływ energii, naszła mnie ochota na ćwiczenia, na spacery, nie czuję głodu i ssania w żołądku i nogi mam jakby lżejsze. Mam też wrażenie, że spadek wagi znacznie przyspieszył, Przepraszam, że nie podam wam wyników w centymetrach i kilogramach, ale ja zmieniam swoje nawyki żywieniowe i styl życia i nie stresuję sie liczbami, nie chcę też czuć presji porannego ważenia się, nigdy nie było to dla mnie motywacją, wręcz przeciwnie. Liczy się to , jak się czuję i co widzę w lustrze, a czuję się fantastycznie i trzy rozmiary w dól to jak na razie niezły wyniki, jeszcze parę w dół i przestanę siebie rozpoznawać w lusterku.
Wracając do tej wody.....
****
Jest to napój detoksykacyjny dla osób z dużą nadwagą, które mają sporo kilogramów do zrzucenia, kupę starego zalegającego tłuszczu, szczególnie w okolicach brzucha. Takim osobą jest zalecana, jednak pić ją może każdy!
Co sprawia, że woda działa cuda?
ogórek -
działa moczopędnie, oczyszcza organizm z toksyn, usuwa nadmiar wody, odkwasza organizm.
Zawsze jedz ogórka ze skórką, gdyż tam jest najwięcej minerałów.
Zawsze jedz ogórka ze skórką, gdyż tam jest najwięcej minerałów.
imbir -
łagodzi wzdęcia, rozgrzewa organizm i pobudza do walki z tłuszczem
cytryna/limonka -
bogata w błonnik, tłumi apetyt, odtruwa organizm, balansuje PH.
mięta -
nadaje świeżości, dodaje aromatu i wbrew opiniom tłumi apetyt.
Jak przygotowujemy taką wodę? Co potrzebujemy?
1.5 wody filtrowanej ( lub dobrej mineralnej)
1/2 ogórka
1 cytryna
1 limonka
6 plastrów imbiru ( lub płaska łyżeczka w proszku)
2 gałązki mięty
ogórka parzymy wrzątkiem i kroimy w plastry - nie obieramy
imbir parzymy wrzątkiem i kroimy w plastry - nie obieramy
cytryny i limonkę parzymy wrzątkiem, czyścimy i kroimy w plastry, a z "dupek wyciskamy trochę soku do dzbanka - nie obieramy
miętę wkładamy w całości w gałązce.
Dlaczego nie obieramy? Bo bez skórki po paru godzinach wytrąci się goryczka z imbiru. Bo pod skórą kryje się samo dobro, nie wyrzucajmy więc!
Wszystko to zalewamy zimną wodą i odstawiamy do lodówki na noc.
Pierwszą szklankę pijemy po przebudzeniu, następną gdzieś w ciągu dnia, a ostatnia wieczorem po ostatnim posiłku, ale nie przed samym snem. Taki dzbanek powinien nam wystarczyć na dwa dni, w między czasie można uzupełnić wodą.
Pijemy codziennie przez siedem dni, następnie robimy dzień przerwy, pijemy dwa dni, dzień przerwy. Kuracji nie wolno prowadzić dłużej niż 4 tygodnie. Można powtórzyć za parę miesięcy.
Ja muszę się przyznać, że nadal piję codziennie, bo dzienna przerwa mi nie służy, ponieważ dopadały mnie jakieś zachciewajki i poległam przy dużej porcji kapuśniaku z kiełbasą. Pijąc tą wodę nie mam takich ciągotek, woda świetnie usypia mój głód.
Smak wody nie każdemu może odpowiadać, ja osobiście lubię jak jest bardzo zimna, najlepiej pić przez słomkę:)
Na pocieszenie dodam, że czym dłużej stoi , tym bardziej smakuje jak GIN&TONIC
Pamiętajmy, że ilość składników można dobierać do swoich kubków smakowych, jeżeli ktoś uważa, że woda jest za kwaśna, to może zmniejszyć odrobinę ilość cytryny, jeżeli zbyt miętowa , to ilość mięty. Można jej wypijać więcej, jeżeli jest taka potrzeba.
Pamiętajmy, że ilość składników można dobierać do swoich kubków smakowych, jeżeli ktoś uważa, że woda jest za kwaśna, to może zmniejszyć odrobinę ilość cytryny, jeżeli zbyt miętowa , to ilość mięty. Można jej wypijać więcej, jeżeli jest taka potrzeba.
********
Zapraszam was na kolejnego pogromce tłuszczu. Po wypiciu niech moc będzie z Wami, bo wasze ciała rusza z kopyta i będą tak spalać, ino dym pójdzie z uszu:). Codziennie jeden posiłek zamieniam na koktajl, a dwa razy w tygodniu serwuję Nam sadełkożercę. Ten koktajl działa i polecam szczególnie tym, co mają problem z tak zwaną "grubszą robotą". Sznupek miał ogromne problemy, żadne lekarstwa nie pomagały, teraz biega dwa razy dziennie, zegarki nastawiać ,a jego mina po wyjściu z toalety - BEZCENNA.






